poniedziałek, 10 lutego 2014

przgotowywanie do wojny

szliśmy  i szliśmy , do puki nie usłyszeliśmy wrzasków : uciekajmy !!! szybko !!! poszliśmy w stronę tych hałasów . nagle , zauważyliśmy wioskę , małą , spaloną , wioskę . zauważyliśmy też wieśniaka , podeszłam więc do niego i zapytałam : co się stało ? dlaczego tak krzyczeliście ? a on wściekło-smutnym głosem odpowiedział : był tu gryf , on od lat atakuje naszą wioskę . a jeżeli chodzi o mnie , to  zniszczył całe moje plony. po chwili myślenia powiedziałam : ja pokonam tego gryfa . nie dasz rady jesteś za mała . powiedział wilk-wieśniak .mam pomysł ! powiedziałam . zdziwiony wieśniak zapytał : jaki ? a taki , że wszyscy razem go pokonamy . powiedziałam . ale reyk , ( bo tak się nazywał  ) zapytał : w jaki sposób ? przygotujmy mur , naprawmy i ulepszmy domy , załóżmy zbroje i przygotujmy broń , tylko żeby broń nie była za silna , bo my nie chcemy chyba skaleczyć gryfa , co nie ? oznajmiłam . a wieśniak powiedział : nie , nie chcemy skrzywdzić tego gryfa , chcemy go odstraszyć . więc co ? zapytałam . zrobimy to , co nam doradziłaś. odpowiedział już pewny mojego planu wieśniak







a oto zdjęcie reyka , udało mi się zrobić :

oto reyk




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz